Dookoła Araratu 2012

Ararat


W tym roku ponownie pognało mnie na wschód Turcji, a potem jeszcze dalej. Celem wyprawy był Ararat. Już dwukrotnie wybierałem się na wschód, by zobaczyć tę majestatyczną górę i dwukrotnie nie osiągałem celu. Ostatnim razem, w 2006 roku zabrakło raptem dwóch dni, by dojechać do miejsca, skąd byłoby już go widać. Tym razem zaczynamy tam, gdzie wtedy skończyliśmy, w tureckim mieście Van. Cel wydaje się być bardzo bliski, więc wymyślamy ciąg dalszy podróży, aż do Armenii, skąd widok na Ararat jest dużo piękniejszy.
W wyprawie uczestniczyli:
Robert Malcher
Szczecin
Roman Wantoła
Lipowa k. Żywca


Jeśli odbyłeś/aś podobną podróż i chcesz, żeby link do niej znalazł się w tej kolumnie, napisz:
romal@konto.pl