Mardin

Wyprawa do Turcji chodziła mi po głowie od kilku lat. Dokładnie od czasu, gdy razem z Tomkiem Kłosińskim po raz pierwszy w życiu pojawiłem się w Azji. Od tamtej pory Turcja nie dawała mi spokoju. Ach, tak znowu wybrać się na wschód, zobaczyć co jest dalej, odwiedzić bajkową Kapadocję, wdrapać się na szczyt góry Nemrut, pojawić się nad magicznym jeziorem Van i może w końcu dotrzeć do stóp Araratu? Nie mogłem dłużej czekać. W tym roku musiałem w końcu za cel obrać Turcję.


w wyprawie uczestniczyli:
Robert Malcher Roman Wantoła
Robert Malcher
Szczecin
Roman Wantoła
Lipowa k. Żywca


Jeśli odbyłeś/aś podobną podróż i chcesz, żeby link do niej znalazł się w tej kolumnie, napisz:
romal@konto.pl