Zamki Dolnego Śląska 2016


Lubię zamki. jest coś magicznego w tych starych, zniszczonych, często nieotynkowanych murach. Większe wrażenie robią na mnie ruiny zamków niż pięknie odrestaurowane rezydencje. Chociaż te ostatnie też mają swój urok. Są w Europie miejsca, które wręcz kojarzą się z zamkami. Jest nią słynna dolina Loary we Francji, gdzie samych zamków jest pewnie z setka, a razem z pałacami będzie nawet 300 średniowiecznych i renesansowych budowli. Z zamkami kojarzy się też Anglia, chociaż wcale nie ma ich rekordowo dużo. Nie trzeba jednak jechać aż tak daleko, by nasycić się starymi zamkami. W Polsce, na Dolnym Śląsku też wznosi się ich ponad 100! Żeby objechać je wszystkie rowerem, potrzeba długiej, wielotygodniowej wyprawy. My mamy tylko 5 dni. Mało, ale kilka ciekawych warowni można w tym czasie zobaczyć.

Na Dolny Śląsk chcieliśmy dostać się pociągiem, by jakąś fajną, pokręconą trasą pojechać przed siebie. Powrót miałby być z zupełnie innego miasta. Niestety, PKP już dawno zwinęła większość połączeń, a te, które zostały nie chcą nam podpasować. Trzeba jechać dwoma lub nawet trzema różnymi przewoźnikami i każdemu płacić oddzielnie. W rezultacie podróż dla dwóch osób w dwie strony jest o połowę droższa niż przejazd własnym samochodem. Mógłbym to przeboleć, gdyby chociaż czas dojazdu był podobny. Niestety, tu jest jeszcze gorzej niż z ceną. Samochodem można tam dotrzeć w 3,5 do 4 godzin, a pociągiem... od 8 do nawet kilkunastu godzin! W tej sytuacji kolej w ogóle nie wchodzi w grę. Na miejsce jedziemy samochodem, a trasę wytyczam jako pętlę.

Za miejsce startu i mety wybrałem Złotoryję. Stamtąd ruszamy na zachód. Na naszej pętli znajduje się 12 zamków lub ich ruin. Średnio na każdy dzień przypadają dwa. Dzienny dystans wynosi ok. 50 km. To wystarczy, na zwiedzanie też musi być czas. Jedziemy przeważnie bocznymi drogami asfaltowymi lub gruntowymi, ale zaplanowałem też odcinki specjalne, czyli górskie szlaki, po których niespecjalnie da się jechać ciężkim rowerem. Było więc też trochę pchania. Na naszej trasie znalazły się:

  • Zamek Grodziec - niezwykle malowniczy, częściowo odrestaurowany i otwarty dla wszystkich gości. Można go zwiedzić, można w nim zjeść obiad i można też wynająć pokój na noc. Ceny wcale nie są zaporowe! Jest to obowiązkowy punkt na mapie zamków Dolnego Śląska. Więcej informacji o zamku na zamki.res.pl lub na oficjanej stronie zamku.
  • Zamek Gościszów - zupełna ruina. Zamek nie przetrwał wojny i po niej nie został już odrestaurowany. Stare mury powoli rozsadzane są przez coraz większe drzewa. Mimo to nadal wart jest odwiedzin. Historię zamku (wraz z animowanym filmem) zobaczyć można na pawelskiersinis.pl.
  • Zamek Rajsko - mały i malowniczo położony nad Kwisą przy ujściu do jeziora Leśniańskiego. Do niedawna był zupełną ruiną i takie informacje najczęsciej znaleźć można w sieci. Informacja jest już nieaktualna. w 2014 roku zakończył się remont, który przeobraził ruiny w prywatną rezydencję. Można ją wynająć (w całości) lub zwiedzić, ale tylko wtedy, gdy akurat nie ma w nim gości lub właścicieli. Więcej informacji na zamkipolskie.com lub na oficjalnej stronie zamku.
  • Zamek Czocha - jeden z najbardziej rozpoznawalnych zamków na Dolnym Śląsku. Pięknie odrestaurowany, ale bez zachowania konkretnego stylu. Trochę w nim ze średniowiecza, a trochę z... baśni. Po wojnie rozszabrowany, ale do dziś rozpala umysły ukrytymi komnatami pełnymi skarbów. Zdecydowanie warto go zwiedzić, chociaż odbywa się to wyłącznie wgrupach z przewodnikiem. Więcej informacji o zamku na zamkipolskie.com.
  • Zamek Świecie - górująca nad wsią ruina średniowiecznej warowni. Zamek został opuszczony i stopniowo popadał w ruinę już od XVIII wieku. Dziś nowi gospodarze starają się uporządkować i zabezpieczyć rozsypujące się mury. Planowane jest też otwarcie tam małej karczmy. Idzie to jednak bardzo powoli i z roku na rok niewiele się zmienia. Nam nie udało się wejść do środka, ale podobno zamknięte wrota zamku to rzadki widok. Właściciele chętnie zapraszają i oprowadzają turystów. Historia zamku na zamkipolskie.com
  • Zamek Chojnik - malownicza ruina u stóp Karkonoszy. Zamek leży już na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego, więc aby go odwiedzić trzeba zapłacić haracz aż dwóm rozbójnikom: jednemu za wstęp do parku, drugiemu za wstęp do zamku. Otrzymujemy za to najpiękniejszy widok na Karkonosze i całą Kotlinę Jeleniogórską, a z charczącego głośnika możemy wysłuchać legendy o królewnie Kunegundzie. Więcej o zamku na zamkipolskie.com lub zamki.res.pl.
  • Zamek Księcia Henryka - nie, nie! To wcale nie jest zamek i nigdy nim nie był. Jest to XIX-wieczny schron turystyczny z wieżą widokową. Funkcjonował bardzo krótko, bo już w okresie międzywojennym popadł w ruinę. Od kilku lat z opłat za wstęp prowadzony jest remont. Na wieżę prowadzą już nowe schody, a w najbliższym czasie planowane jest zadaszenie przylegającego do niej budynku. Więcej o tym miejscu na zapomnianepunkty.karr.pl
  • Zamek Bolczów - rozległe i malownicze ruiny ukryte w lesie ponad Janowicami Wielkimi. W ruinie pozostają już od XVII wieku, a 50 lat temu zostały zabezpieczone i tak trwają do dziś. Więcej o zamku na zamkipolskie.com.
  • Zamek Niesytno - do niedawna malownicza ruina, ale w 2011 roku została kupiona przez nowego właściciela i rozpoczął się zakrojony na szeroką skalę remont. Na dawnym zamku ma powstać hotel i muzeum. Póki co, zamek jest ogrodzony i obstawiony rusztowaniami. Nam nie udało się wejść do środka (przez płot nie chcieliśmy ;-) ). Więcej o zamku na zamkipolskie.com lub na oficjalnej stronie zamku.
  • Zamek Bolków - częściowo odrestaurowany, częściowo zachowany jako trwała ruina, górujący nad miastem i dobrze widoczny z wielu stron. Na zamku karczma, stragany z pamiątkami i małe muzeum z makietami różnych zamków. Zamkiem opiekuje się Bractwo Rycerskie organizujące turnieje i inne festyny. Więcej o zamku na zamki.res.pl lub zamkipolskie.com.
  • Zamek Świny - bezdyskusyjnie najbardziej klimatyczny zamek na naszej trasie. Jest w ruinie, ale zadbanej i uporządkowanej. Duże wrażenie robi średniowieczna wieża mieszkalna. W przeciwieństwie do pobliskiego Bolkowa nie znajdziemy tu żadnej infrastruktury turystycznej. Więcej o zamku na zamkipolskie.com.
  • Zamek Jawor - duża budowla zamyka od południa bardzo ładne, stare miasto, ale w przeciwieństwie do niego prezentuje się smętnie. Swoim wyglądem bardziej przypomina zaniedbane budynki przemysłowe niż zamek. Jak na ostatni zamek na naszej trasie, było to mało efektowne zakończenie. Więcej o zamku na zamki.res.pl lub zamkipolskie.com

Przebieg naszej trasy przedstawiłem w fotorelacji i na mapie.