Śladem kolejki CPO


Jeżdżąc rowerem w okolicach Szczecina natrafić można na wiele miejsc, które nie wyglądają jak typowe polne drogi. Tu jakiś nasyp, tam wykop. Tak nie buduje się polnych dróg. Drążąc temat można znaleźć trochę informacji o sieci kolejowej, która kiedyś łączyła pobliskie wsie i miasteczka. Jak się okazuje, sieć była całkiem spora.

Rewolucja przemysłowa w XIX wieku zaowocowała gwałtownym rozwojem kolei. Nowe linie pojawiały się jedna za drugą. Już w 1843 roku ruszyło połączenie Szczecina z Berlinem, a w 1846 pociągnięto tory do Stargardu i dwa lata później przedłużono je do Poznania. Do końca XIX wieku powstały jeszcze linie w stronę Bydgoszczy i Jasienicy. Wszystkie te linie istnieją w zasadzie do dzisiaj, chociaż nie po wszystkich kursują dziś pociągi. Były jednak jeszcze inne linie, które nie przetrwały próby czasu. Przegrały z transportem drogowym lub ich trasy nagle przecięły nowe granice państw. Przez lata zapomniane i rozbierane, dziś powoli wracają. Tyle, że już nie jako linie kolejowe, a jako ścieżki rowerowe. W ten sposób reaktywowała się kolejka Randowska do Nowego Warpna, w ten sposób odzyskuje swój blask kolej do Swobnicy. Warto się przejechać tymi szlakami, ale to ciągle nie są jeszcze wszystkie trasy, którymi kiedyś jeździły pociągi. Jedną z ciekawszych linii była wąskotorowa kolejka CPO.

Kolejka powstała w 1899 roku. Jej początek znajdował się Casekow. Wcześniej była to typowo rolnicza wioska, zamieszkiwana przez kilka rodzin. Po dociągnięciu linii kolejowej z Berlina i dalej do Szczecina zaczął się gwałtowny rozwój wsi, przybyło wielu nowych osadników, powstały nowe zakłady rzemieślnicze i przemysłowe. Kolejnym etapem rozwoju była budowa kolejki wąskotorowej. Jej początek znajdował się przy dworcu kolei normalnotorowej, po czym odbijała na północny zachód, w stronę Wartin i Penkun. To właśnie Penkun było największym miastem na trasie kolejki. Potem kolejka skręcała na północny wschód i prowadziła do przemysłowej dzielnicy Szczecina, Pomorzan, gdzie kończyła się nad samą Odrą. Od przebiegu linii otrzymała nazwę Casekow-Penkun-Oder, czyli w skrócie - CPO.

Kolejka CPO jeździła po szynach o rozstawie 750 mm, czyli prawie o połowę węższych od standardowych. Obsługiwały ją wyłącznie lokomotywy parowe. Kilometraż linii liczony jest od Casekow, chociaż jej główne zaplecze znajdowało się na Gumieńcach. Od Gumieniec kolejka splatała się z linią normalnotorową i takim nietypowym, trójszynowym torem prowadziła dalej w stronę Pomorzan. Jej ostatnią pasażerską stacją były Pomorzany Wąskotorowe, dalej prowadziły już tylko bocznice do zakładów przemysłowych i do portu. Jej całkowita długość wynosiła 42 km. Istniały plany przedłużenia linii do stacji Szczecin Główny, ale nigdy ich nie zrealizowano.

Pierwszy pociąg na trasie Casekow - Gumieńce przejechał 8 kwietnia 1899 roku. Trójszynowy odcinek do Pomorzan był gotowy 25 października 1899 roku. Kolejka dzielnie służyła przez prawie 50 lat wożąc ludzi i towary. Jej kres nastąpił wraz z zakończeniem II Wojny Światowej. Po raz ostatni kolejka pojechała w trasę 24 kwietnia 1945 roku, a więc dwa dni przed zdobyciem Szczecina przez Armię Radziecką. Później jej trasę przecięła nowa granica Polski i NRD, a lokomotywy zostały wywiezione do Związku Radzieckiego w ramach reparacji wojennych. Z czasem zdemontowano też tory, a słuch po wąskotorówce zaginął. Polski odcinek CPO, od Gumieniec do Pomorzan został przebudowany na normalnotorowy i przez jakiś czas służył jako bocznica do elektrowni i kilku zakładów przemysłowych, ale z czasem i on został zapomniany.

Czy jakieś ślady po kolejce zachowały się do dzisiaj? Jeszcze kilka, może kilkanaście lat temu w dwóch miejscach widoczne były tory: na przejeździe kolejowym w Wartin i w Szczecinie, gdzie wąskotorowa bocznica przecinała ulicę Cukrową i prowadziła w stronę cukrowni. W obydwu miejscach tory zostały już usunięte. Ostatnim istniejącym torem była barierka zabezpieczająca przyczółek wysadzonego, ceglanego mostu nad rzeczką Bukowa na trasie linii kolejowej Szczecin - Berlin. Prawdopodobnie po wojnie, budując obok nowy most, stary przyczółek zabezpieczono szynami z rozbieranej wąskotorówki. Świadczył o tym napis na jednej z szyn: KRUPP 1896. Niestety, kilka lat temu i ten relikt usunięto, zastępując go zwykłą, stalową barierką.

Co więc pozostało po CPO? Czy trasa kolejki jest jeszcze przejezdna? Czy jej ślad jest widoczny w terenie? Na te pytania odpowiedzą zdjęcia zamieszczone w galerii. Na początku czerwca 2014 roku przejechaliśmy całość, starając się trzymać dokładnie śladu kolejki lub jechać najbliżej, jak to tylko możliwe. Zamieszczone zdjęcia nie pochodzą jednak tylko z tej jednej wycieczki, a zostały wybrane z kilku różnych wyjazdów. Wszystkie jednak pochodzą z przełomu maja i czerwca 2014 roku.

Pomorzany Wąskotorowe
Stacja Szczecin Pomorzany Wąskotorowe. Po lewej stronie widać parowóz normalnotorowy, w środku wąskotorowy, a z prawej strony splot torów 1435/750mm biegnący w stronę ostatniej stacji Szczecin Pomorzany Port. Zdjęcie pochodzi z książki "Schmalspurbahnen in Mecklenburg-Vorpommern und Brandenburg" Reiner und Erich Preuss.