RELACJE Z MARATONÓW:
wiosna 2014
Harpagan 47 - Relacja z kolejnej edycji Harpagana, która tym razem odbyła się w Bożympolu Wielkim.
jesień 2012
Harpagan 44 - kolejna edycja Harpagana odbyła się w Redzikowie k. Słupska. To była jedna z lepszych edycji, w których startowałem, chociaż ostateczny wynik wcale tego nie potwierdza.
wiosna 2012
Harpagan 43 - Wiosną 2000 roku w Czarnej Wodzie rozpocząłem swoją przygodę z maratonem na orientację Harpagan. Dziś, po 12 latach Harpagan wrócił do Czarnej Wody. Wróciłem i ja do startowania w tym maratonie.
jesień 2007
Harpagan 34 - mój ulubiony maraton wciąż się zmienia. Jeszcze nie tak dawno nie podobało mi się, że staje się coraz łatwiejszy, a tymczasem trafiła się edycja tak trudna, jak być powinna.
wiosna 2007
Harpagan 33 - po półtorarocznej przerwie znów wystartowałem w maratonie na orientację Harpagan. Oczywiście nie mogłem sobie odmówić przyjemności napisania relacji z tego wydarzenia :)
jesień 2005
Harpagan 30 - Jubileuszowy, dziesiąty start w Harpaganie okazał się jedną z moich największych porażek. Ta relacja to przykład, jak nie należy w Harpaganie jeździć.
wiosna 2005
Łobeski Maraton Rowerowy - Cykl szosowych maratonów rowerowych coraz bardziej się rozwija. Do imprez znanych z lat ubiegłych doszły w tym roku dwie nowe. Pierwszą z tych nowych był właśnie Łobeski Maraton Rowerowy.
wiosna 2005
Harpagan 29 - Harpagan zmienia swoje oblicze, jest coraz lepiej przygotowany. Nie ma już w nim miejsca na prowizorkę i zabawę. Nie jest już przygodą, jak dawniej, jest sportowym wyzwaniem. Mimo to nadal biorę w nim udział. To już dziewiąty raz.
lato 2004
I Supermaraton Rowerowy "GRYFLAND" - Bardzo krótki dystans, jak na szumne hasło: "supermaraton" nie pozostawiał wątpliwości czy zrobię jedną, czy dwie pętle. Pytanie nie brzmiało: "ile przejadę", tylko: "w jakim czasie przejadę wszystko".
wiosna 2004
III Gorzowski Maraton Rowerowy - W dniach 21 - 23 maja 2004 odbyła się trzecia edycja GMR. Dystans dwóch pętli, czyli 380 km wyglądał bardzo kusząco, szkoda tylko, że po przejechaniu zaledwie jednego okrążenia nie nadawełem się do dalszej jazdy.
wiosna 2004
Harpagan 27 - Powrót do tradycji. Znów ruszam bez przygotowania i bez nadziei na wysoką pozycję. Chyba uzależniłem się od tego maratonu, skoro tak uparcie na niego jeżdżę.
jesień 2003
Harpagan 26 - Kolejna edycja Harpagana odbyła się w Zblewie, koło Starogardu Gdańskiego. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej wróciłem z wyprawy przez Hiszpanię. Taki trening musiał przynieść efekty. Nigdy wczesniej nie miałem takiej kondycji i tyle sił. Ten start uważam za najlepszy w mojej historii, chociaż wynik tego nie potwierdza.
lato 2003
III Supermaraton Rowerowy w Świnoujściu - Ten maraton, to coś zupełnie nowego dla mnie. Pamiętam, jak planowałem kiedyś objechanie Zalewu Szczecińskiego i przeznaczałem na to 3 dni. Tym razem miałem to objechać w kilkanascie godzin. Jest to też mój pierwszy start w maratonie szosowym, przebiegającym po wyznaczonej trasie.
wiosna 2003
Harpagan 25 - Wiosną 2003 roku już po raz szósty wystartowałem w Harpaganie. Oto relacja Grelusa, z którym przejechałem prawie cały maraton oraz mój krótki dopisek.
jesień 2001
Harpagan 24 - Całą trasę tego maratonu przejechałem razem z Grelusem i to on tym razem wysmażył ciekawą relację. Zapraszam.
wiosna 2001
Harpagan 21 - To był już mój trzeci start w Harpaganie. Tym razem byłem do niego o wiele lepiej przygotowany. Dystans 200 km przestał być barierą, wiosną 2001 roku pokonalem go już dwukrotnie. Stary regulamin został przywrócony, wprowadzono też kilka nowinek. Szykowala się niezła zabawa.
jesień 2000
Harpagan 20 - Jesienią 2000 roku w Lęborku odbyła się kolejna edycja tego maratonu. Całkowicie zmieniono regulamin, dzieki czemu przestała to być impreza na orientację. Relacji z tego nieudanego maratonu nigdy nie napisałem, ale zrobiłem kilka zdjęć, do obejrzenia których zapraszam.
wiosna 2000
Harpagan 19 - Moje przygody z maratonami rowerowymi rozpocząłem w kwietniu 2000 roku. O Harpaganie dowiedziałem się zupełnie przypadkiem i widziałem go bardziej jako imprezę towarzyską, niż zawody. Przejechanie 200 km w 12 godzin było wtedy zupełnie poza moim zasięgiem. Z zawodami na orientację też nie miałem wcześniej styczności. Wcale mnie to wszystko nie zraziło i postanowiłem pojawić się na starcie w Czarnej Wodzie.
WYNIKI MARATONÓW:

Tabela wyników

Zestawienie wszystkich maratonów, w których wystartowałem (także tych, do których nigdy nie napisałem relacji) wraz z dystansem, czasem jazdy i końcowym wynikiem.